**Elysia**
Obudziłam się w pustym pokoju i zaczęłam tępo wpatrywać się w sufit. Wąskie pasmo światła, wpadające ponad zasłonami, zwiastowało słoneczny dzień. Zwykle taka pogoda wprawiałaby mnie w lepszy nastrój, ale teraz jedyne, o czym potrafiłam myśleć, to to, jaki w tym wszystkim sens. W mojej głowie panował totalny chaos. Ani na chwilę nie dawał mi wytchnienia. Ciągłe próby odwrócenia uwagi ko
















