**Elysia**
Pokręciłam się trochę po sklepie, ale naprawdę nie miałam nic do roboty. Przed chwilą oddałam klientce gotową suknię, która była ostatnim zleceniem, więc teraz w sklepie panowała potworna nuda. Cóż, mogłam poświęcić ten czas na małe porządki i umycie podłogi, ale byłam zbyt leniwa, by się za to zabrać. Mamy też nie było, przez co nuda doskwierała mi jeszcze bardziej; powiedziała, że mus
















