**Elysia**
Łzy napłynęły mi do oczu, szybko usiadłam i oplotłam ramiona wokół jego szyi. Natychmiast odwzajemnił uścisk, tuląc mnie mocno do swojego ciała, podczas gdy ja szlochałam w jego ramię. Nie mogłam uwierzyć, że tu był, tuż przede mną, i że mnie trzymał. Gładził mnie po plecach, gdy trwaliśmy w swoich objęciach – brakowało mi tego tak bardzo przez ostatnie trzy tygodnie i desperacko tego t
















