**Elysia**
Westchnęłam, wsuwając się do wanny pełnej piany. Trochę z nią przesadziłam, bo piana zaczęła przelewać się przez brzegi, gdy tylko weszłam do wody. Oparłam głowę i zamknęłam oczy, pozwalając, by gorąca woda rozluźniła moje mięśnie i obolałe od wczorajszego chodzenia stopy. Wskazówka na przyszłość: nigdy nie zakładaj płaskich butów do wesołego miasteczka.
Poczułam, że ogarnia mnie sennoś
















