**Elysia**
Kiedy rozejrzałam się dookoła, miejsce to wydało mi się ogromne, a wnętrze na każdym kroku wręcz krzyczało „luksusem”. Podłoga była wykonana z lśniącego, beżowego marmuru, tak czysta i wypolerowana, że mogłam w niej dostrzec własne odbicie. Sufit był wysoki, a zwisały z niego niezwykłe żyrandole obsypane kryształami. Było tu mnóstwo ludzi i nie ulegało wątpliwości, że to miejsce było pr
















