**Valerio**
Elysia uniosła brwi ze zdziwieniem, rozpoznając to imię, co sprawiło, że zacząłem się zastanawiać, jak wiele tak naprawdę wiedziała o Ginevrze. Usiadłem naprzeciwko niej i ze sfrustrowaniem potarłem szczękę, spoglądając w podłogę.
– Ginevra była twoją narzeczoną… – stwierdziła niemal ostrożnie, a ja skinąłem głową, z powrotem przenosząc na nią wzrok.
– Kto ci o niej powiedział? – Próbo
















