**Elysia**
– Czekaj… Co?! – wrzasnęłam. – Ale on powiedział: Elysia Castiglione. Ta część wciąż nie ma dla mnie sensu. Nazywam się Marino. – Cała ta sytuacja naprawdę nie trzymała się kupy. Miałam być martwa? Dlaczego?
– Marino to nazwisko, na które zdecydowaliśmy się z twoją matką dla was obojga, żeby ludzie nie mogli was łatwo wyśledzić. Nigdy nie dałem ci nazwiska rodowego Castiglione, ponieważ
















