**Elysia**
Wróciłam na przyjęcie po tym, jak się przebrałam. Musiałam, do cholery, trzymać swój top obiema rękami, biegnąc do pokoju, i miałam szczęście, że na nikogo nie wpadłam. Otworzyłam pokrowiec z suknią, którą przysłano mi wcześniej, i byłam, delikatnie mówiąc, w szoku. To była długa, przepiękna, cekinowa suknia w kolorze szmaragdowym z odkrytymi ramionami, dekoltem w kształcie serca, dopas
















