– Valerio… – Przełknęłam ciężko ślinę, patrząc na niego, i poczułam, jak moje tętno znów przyspiesza. – Ja… Uh… – Miałam kompletną pustkę w głowie, gdy próbowałam wymyślić jakąś wymówkę, ale kogo ja oszukiwałam? Tak czy inaczej, miałam totalnie przesrane.
– Cicho. – Zacisnęłam usta, kiedy powiedział to cicho i niezwykle wściekłym tonem. Spojrzał na mnie pociemniałymi oczami, w których wyraźnie mal
















