**Elysia**
– Lyra, ruszaj tyłek! – krzyknął czyjś głos i usłyszałam nieustanne walenie do drzwi. Wydałam z siebie poirytowany jęk. Nie mogłam spać, rzucałam się na łóżku z boku na bok, a moje myśli pędziły z prędkością światła. Nie mogłam przestać myśleć o tym wszystkim, co wydarzyło się w tak krótkim czasie, a wciąż miałam pytania do ojca, które musiałam zadać przed powrotem do domu. A to całe Wi
















