**Valerio**
Zaczęła się trząść, rozglądając się w szoku po wiszących na ścianach zdjęciach. Odwróciła się, by spojrzeć na mnie; próbowała coś powiedzieć, ale z jej ust wydobyły się tylko szlochy. Łzy płynęły po jej policzkach, mieszając się z rozsmarowaną na twarzy krwią.
„Czy ja umrę?” – zaszlochała, a jej wielkie, zielone oczy były pełne strachu, gdy we mnie wpatrywała. Jej widok w tym stanie wy
















