**Valerio**
Piękne zielone oczy, które lśniły jasnym blaskiem, spojrzały na mnie, mrużąc się nieznacznie, gdy uśmiechnęła się z nutą rozbawienia na twarzy.
– Naprawdę nie masz pojęcia, jak bardzo mnie uszczęśliwiasz? – zapytała, ujmując moją dłoń.
– Chcę mieć pewność. – Widziałem, że jest szczęśliwa, ale teraz, gdy była w ciąży, już zawsze będzie ze mną w tym sensie związana. Odkąd jej matka uświa
















