VIVI
Wróciłam do pracy w szpitalu. Miło było odzyskać poczucie normalności, bez względu na to, jak trudne jest przebywanie tutaj.
Wchodząc do środka, uśmiechałam się promiennie do kolegów i koleżanek z pracy – może nawet odrobinę zbyt promiennie. Przebrałam się w mundurek medyczny, upychając swoje stare ubrania w szafce.
Wzięłam głęboki oddech, zanim ruszyłam w stronę głównego oddziału, ale nagle
















