"Roman." – sapnęłam, zaskoczona na widok go stojącego w tym miejscu. "Co ty tu robisz?"
Obserwowałam, jak wystawia język, by zwilżyć wargi. "Możemy porozmawiać?"
Och, więc teraz chce rozmawiać.
"Tak, jasne." Ustąpiłam mu miejsca, by mógł wejść i zamknąć za sobą drzwi. Odwróciłam się, by na niego spojrzeć, ale on wpatrywał się w coś innego. Spojrzałam w kierunku jego wzroku i wtedy dotarło do mnie,
















