Nie mogę być w ciąży.
Jedna pominięta wizyta nie może oznaczać, że jestem...
No właśnie!
Cholera, Vivi!
Mimo ciepła panującego w salonie, nieprzyjemny dreszcz przebiegł mi po skórze, gdy odeszłam od drzwi wejściowych.
Elodie wyszła zaledwie kilka minut temu, a ja wciąż nie mogłam tego wszystkiego przetrawić. To wszystko wydawało się snem. W tej chwili pragnęłam, by Lyra i Lo były tu ze mną, a nie
















