Jego ulubiony wróg

Jego ulubiony wróg

Autor: Aeliana Thorne

Zbyt pijany, by się przejmować
Autor: Aeliana Thorne
23 cze 2026
Przeciskałam się przez tłum ludzi, próbując znaleźć drogę do kuchni po kolejnego drinka. Obserwowałam ludzi na parkiecie, ocierających się o siebie w tańcu. Podniosłam napój do ust i osuszyłam go jednym tchem. Smak wódki był naprawdę silny; nie miałam pojęcia, że będzie aż tak mocny. Nie pamiętam, ile drinków wypiłam, ale jedno było pewne: byłam kompletnie wstawiona. Ruszyłam na parkiet, kołysząc się i nie dbając o nikogo. Wiedziałam, że Lo jest bezpieczna z Brooksem, więc nie musiałam się martwić. Tańczyłam dalej z kolejnym drinkiem w dłoni, mając pełną kontrolę nad swoim ciałem, dopóki nie poczułam dłoni skradającej się i owijającej wokół mojej talii. Moje plecy przywarły do twardej piersi; poczułam męski zapach osoby stojącej za mną, rozkoszując się dotykiem jego dłoni. Kontynuowałam taniec, ocierając się pośladkami o jego krocze i czując jego podniecenie. — Cholera, księżniczko, jesteś taka cudowna. — Znałam ten głos, ale mój umysł był zbyt zamroczony, by o tym myśleć. Jego dłoń, która spoczywała na mojej talii, zjechała w dół uda w kuszący sposób, posyłając dreszcze wzdłuż mojego kręgosłupa. Wciąż się o niego ocierałam, jakby jutro miało nie istnieć, poruszając się w rytm muzyki. Kiedy odwróciłam się twarzą do niego, moje jasne, miodowo-brązowe oczy spotkały się z jego zielonymi oczami, co sprawiło, że oddech uwiązł mi w gardle. Nie wiedziałam, czy podoba mi się ta bliskość; jego obecność wywoływała we mnie niepokojące uczucie, którego nie potrafiłam zdefiniować. Roman Thorne. Jego męski zapach wciąż mnie otaczał, gdy ponownie zaciągnęłam się tym przyjemnym aromatem. Pochylił twarz ku mojej, a jego źrenice były już rozszerzone, gdy przenosił wzrok z moich ust na oczy. Umysł mówił „nie”, ale ciało nie słuchało mózgu. Jego usta przywarły do mojej szyi, zostawiając mokre pocałunki, co sprawiło, że odchyliłam głowę, dając mu większy dostęp. Poczułam, jak uśmiecha się przy mojej skórze, gdy jego dłoń zjechała niżej, by ścisnąć mój pośladek. Ocierał się o mnie, a przez spodnie czułam jego erekcję. — Mam tu pokój; chodźmy na górę. Tylko jeśli chcesz. — Jego głos był głęboki i ochrypły, czułam jego oddech na twarzy. Ponownie spojrzałam mu w oczy. Żądza, pragnienie, pożądanie. Musiałam to przyznać: był cholernie przystojny, nie dało się temu zaprzeczyć. Nawet teraz wyglądał niesamowicie. Skinęłam lekko głową, a on ujął moją dłoń i ruszyliśmy po schodach do pustego pokoju. Szłam za nim, potykając się. Oboje byliśmy kompletnie pijani, gdy weszliśmy do pomieszczenia o przygaszonym świetle, które pozwalało nam się widzieć. Usłyszałam dźwięk zamykanych na klucz drzwi. Roman przyciągnął mnie do siebie, niwelując dystans między nami. Jego usta złączyły się z moimi, a ja delektowałam się każdą chwilą. Chwycił mnie za kark i odchylił moją głowę nieco mocniej, delektując się moimi wargami. Przygryzł moją dolną wargę, a ja westchnęłam w jego usta. Jego język wślizgnął się do środka, badając każdy centymetr i posyłając iskry przez całe moje ciało. Sprawił, że poczułam skurcz w podbrzuszu. Zanim zdążyłam w pełni nacieszyć się tym pocałunkiem, Roman odsunął się, robiąc krok w tył. — Jeśli chcesz, żebym przestał, powiedz to teraz — powiedział cicho, świdrując mnie wzrokiem. Mój umysł wciąż krzyczał, bym przestała i to przemyślała. To nie było właściwe, ale moje ciało miało własne zdanie. Powoli zrobiłam krok do przodu, chwiejąc się lekko, gdy stanęłam na palcach, by go pocałować. Usta Romana znów połączyły się z moimi, a mój umysł został przesłonięty przez pożądanie. Zapomniałam o jutrzejszym poranku i konsekwencjach, jakie ta noc mogła przynieść. Szarpnęłam za jego koszulkę, by ją zdjąć, a on przerwał pocałunek, zdejmując ubranie i ukazując swoje umięśnione ciało w pełnej krasie. Przesunęłam dłonią po jego twardych mięśniach. — Podoba ci się to, co widzisz? — zapytał, delikatnie podgryzając moją szyję. — A jeśli tak? — wymamrotałam, co zabrzmiało bardziej jak jęk. Jego palce zaczęły bawić się suwakiem mojej sukienki, zsuwając ją i zostawiając mnie w samej czarnej bieliźnie. Jego dłonie błądziły po moim ciele; bawił się moim sutkiem przez cienki materiał stanika. Jęknęłam, tarmosząc włosy Romana, podczas gdy jego ręce wędrowały po mnie. Chwycił mnie za pośladki, podnosząc do góry, a ja natychmiast oplotłam nogami jego talię, czując jego narastającą erekcję napierającą na moje mokre wnętrze.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Zbyt pijany, by się przejmować – Jego ulubiony wróg | Czytaj powieści online na beletrystyka