— Żałuję, że nie ma z nami Lo. — Było mi trochę smutno; zawsze wszystko robiłyśmy razem.
— Ja też, Vivi; już za nią tęsknię. Chciałabym tylko, żeby te ich problemy z Brooksem jakoś się rozwiązały — westchnęła Lyra, a ja przytaknęłam.
Lo nie jechała z nami. Nie odbierała telefonu, więc zdecydowałyśmy, że pojedziemy same. Wsiadłyśmy do samochodu Lyry i ruszyłyśmy do szkoły.
— Myślę, że lepiej już ch
















