Miałam na sobie białą sukienkę z długim rękawem i czarne kozaki za kolano. Włosy upięłam w kucyk, zostawiając dwa pasma luźno opadające na twarz. Zrobiłam delikatny makijaż, nakładając ulubiony truskawkowy błyszczyk, po czym wyszłam z pokoju i zeszłam na dół do salonu, gdzie byli moja mama i Arlo.
Usiadłam na kanapie, kładąc nogi na kolanach mamy. Telefon zawibrował mi w dłoni; odblokowałam go i z
















