— Musimy iść dzisiaj na zakupy; nie możemy założyć starych ubrań na zakończenie szkoły — powiedziała do nas Lo, nie dając pola do dyskusji, podczas gdy jadła kawałek pizzy, opierając się łokciami o mój kuchenny blat.
— No dobra — odpowiedziałyśmy z Lyrą jednocześnie, choć brzmiało to jak mruknięcie.
Szybko dokończyłam swoją pizzę i udałam się do pokoju. Przebrałam się w różową bluzę i dresy. Upięł
















