VIVI
Kiedy opuszczaliśmy miejsce, w którym miała odbyć się zbiórka, podążałam tuż za Haną. Podobnie jak inne zespoły, musieliśmy przećwiczyć nasze wejście, zsynchronizować czas, a także sprawdzić inne najpotrzebniejsze rzeczy.
Hana szła obok mnie, bez przerwy opowiadając o tym, jak fantastyczna to była noc, ponieważ właśnie skończyliśmy naszą część i wracałyśmy do hotelu. Udawało mi się wyłapywać
















