PUNKT WIDZENIA ROMANA
Czekałem niecierpliwie, aż Vivi wróci ze sklepu, będąc kompletnym kłębkiem nerwów. Czułem, że dłonie zaczynają mi się pocić w oczekiwaniu na to, co przyniesie dzisiejszy wieczór.
Kiedy powiedziała mi, że może być w ciąży i nosić moje dziecko, nie dało się ukryć, że moje serce na moment zamarło. Część mnie wypełniła radość na myśl, że owoc naszej miłości rośnie w niej, a inna
















