Gdy siedzę na przednim siedzeniu samochodu Romana, jedyne, czego pragnę, to dotrzeć do domu i położyć się w łóżku. Czułam się niezręcznie będąc tutaj; ciągle bawiłam się dłońmi i wierciłam na swoim miejscu. Moje nerwy pracują na najwyższych obrotach. Chcę wmówić sobie, że nie ma to nic wspólnego z zielonookim chłopakiem siedzącym obok. Zajmował moje myśli przez ostatnie kilka godzin, sprawiając, ż
















