— Nie mogę uwierzyć, że Roman wlał barwnik do twojego żelu i zmienił cię w zielonego ludzika — powiedziała Lyra. Ona i Lo były u mnie. Przyszły zaraz po szkole, a teraz siedziałyśmy w kuchni. Robiłam popcorn dla naszej trójki. Planowałyśmy maraton filmowy.
— To było komiczne, ale myślę, że potraktował cię łagodnie po tym, co zrobiłaś z jego samochodem — skomentowała Lo, siedząc na blacie kuchennym
















