Nadszedł dzień meczu, a skauci byli na miejscu, z uwagą obserwując boisko w poszukiwaniu potencjalnych graczy.
Krzyki na trybunach były ogłuszające; uczniowie i rodzice dopingowali swoje ulubione drużyny. Wziąłem głęboki oddech. Było cholernie zimno, ale nie mieliśmy wyboru – musieliśmy grać mimo mrozu.
Cała drużyna była w komplecie, nikt nie brakowało, podczas gdy trener wyznaczał obrońców i przy
















