– Jak tam między tobą a Romanem? – zapytała Lo, gdy szłyśmy do stołówki.
– Jest wspaniale – odparłam entuzjastycznie, nawet nie próbując tonować radości.
Dziewczyny zaśmiały się z mojej promiennej miny, a Lyra trąciła mnie ramieniem.
– Tak się cieszę. Wciąż nie mogę uwierzyć, że ty i Roman wytrzymaliście ze sobą tak długo. Uwierz mi, patrząc na to, jak na siebie naskakiwaliście, myślałam, że to ni
















