„Chciałabym, żeby ziemia się pode mną zapadła, zanim zupełnie oszaleję” – powiedziałam, kładąc głowę na stoliku w stołówce.
„Całkowicie cofam to życzenie w twoim imieniu, bo jesteś moją najlepszą przyjaciółką i cię kocham. Poza tym, myśl pozytywnie; nie jest aż tak źle...” – Lo przerwała na chwilę. „Okej, może jest aż tak źle; ale i tak spróbuj o tym nie myśleć. Życzę ci szczęścia, Vivi; tylko tyl
















