Był następny dzień i zgodnie z obietnicą daną mamie, po szkole wróciłam do domu, zamiast zostać u Bianki. Wciąż nie rozmawiam z tatą; nie zamierzam tego robić, dopóki nie zdecyduje się dać Romanowi szansy. Nie wiem, dlaczego jest taki uparty, a na dodatek mama nie czuje się najlepiej. Twierdzi, że wszystko w porządku, ale wiem, że coś jest nie tak; ciągle biegała do łazienki, wymiotując bez końca.
















