Poruszali się razem po kuchni, a wcześniejsze napięcie stopniowo topniało, przeradzając się w coś cieplejszego.
Elena kroiła warzywa, podczas gdy Dom podawał jej miski, talerze i składniki. Próbował podkradać kawałki kurczaka, kiedy nie patrzyła, a ona uderzała go żartobliwie po dłoni drewnianą łyżką.
– Hej! To sabotaż! – oskarżyła go z chichotem.
– Tylko sprawdzam, czy nie jest zatrute – powiedzi
















