– Tobie nie życzę najgorszego – powiedział po prostu Dom.
Elena wpatrywała się w niego, mrużąc oczy, jakby próbowała rozwiązać zagadkę, do której brakowało jej wszystkich elementów.
– Co ty wyprawiasz? – zapytała, odwracając się teraz całkowicie w jego stronę.
Dom nie poruszył się. – Co masz na myśli?
Elena wydała z siebie pozbawiony rozbawienia śmiech, kręcąc głową.
– Założyłeś się o coś kolejneg
















