Dom podjął decyzję. Musi oddać jej te pieniądze.
Poczucie winy wymykało mu się spod kontroli; z każdą godziną stawał się innym człowiekiem.
Był tylko jeden sposób, by to przerwać… Dać jej pieniądze i zapomnieć, że to się kiedykolwiek wydarzyło.
Tak sobie powtarzał. To nie chodziło o nią, chodziło o niego. O to, by w końcu położyć kres niepokojowi, który trawił go od tamtej nocy.
Jego telefon zawib
















