Sienna i Talia wracają do celi, a ich twarze zdradzają niepokój i frustrację. Ewidentnie telefony, które wykonały, nie przyniosły pożądanych rezultatów.
Dwadzieścia tysięcy dolarów było dla nich ogromną sumą. Skąd u licha miałyby się wziąć takie pieniądze?
„Zadzwoniłam też do Caleba” – powiedziała Sienna głosem przepełnionym desperacją. „Jest w drodze”.
Wszyscy wiedzą, że Caleb nie może im pomóc
















