Dom oparł się wygodnie na kanapie z uśmieszkiem błąkającym się na ustach. Jego dziewczyna, Genevieve, siedziała na nim okrakiem, wplatając palce w jego włosy. Pocałowała go głęboko, przygryzając jego dolną wargę z siłą wystarczającą, by z jego ust wyrwał się jęk.
– Możemy już skończyć tę grę? – mruknął w jej wargi, podczas gdy jego dłonie błądziły po jej talii.
Genevieve odsunęła się z kpiącym uśm
















