Elena wstała przed wschodem słońca.
Ledwie spała, ale to nie było nic nowego.
Wzięła swoją torbę i to niewiele rzeczu, które do niej upchnęła. Ubrania, telefon, kilka pogniecionych banknotów—
Myślała o tym, by powiedzieć matce, że wychodzi, ale zrezygnowała z tego pomysłu.
Wyszła na zewnątrz, cicho zamykając za sobą drzwi.
Powietrze było mroźne, był to rodzaj chłodu, który istniał tylko wczesnym r
















