— Odejdź! — krzyknęła Elena, a jej głos poniósł się w nocnym powietrzu.
— Wsiadaj do samochodu — odpowiedział Dom stanowczym, ale spokojnym głosem.
— Odjedź stąd ze swoim samochodem, Dom! — warknęła Elena z furią w oczach.
Dom uniósł brew, a na jego ustach pojawił się cień rozbawienia. — Naprawdę chcesz, żebym sobie pojechał?
Elena wiedziała, że musi z nim jechać. Nie wiedziała, jak stąd wrócić, a
















