Dom pojechał prosto do Iron Pit, ściskając kierownicę tak mocno, że kłykcie mu pobielały. W głowie miał absolutny syf, splątany emocjami, których nie rozumiał i nie chciał rozumieć.
Potrzebował ucieczki.
Iron Pit nie było tylko miejscem, w którym walczył. To był świat, nad którym panował. Miejsce, w którym mógł uciszyć wszystko – swoje myśli, emocje, ją.
Nie miał dziś zaplanowanej walki. Nie powin
















