Zanim Elena wysiadła z autobusu, była już ponad miarę wyczerpana. Ciało ją bolało, w głowie jej huczało, a jedyne, czego pragnęła, to położyć się i pozwolić, by zabrał ją sen.
Ale to nie był dom.
Nawet nie był blisko.
Podeszła do małego, nieznajomego domu i sięgnęła do torby po klucze – tylko po to, by przypomnieć sobie, że ich nie ma.
No tak.
Jeszcze nie przywykła do tej sytuacji. W starym domu m
















