Dom stał przy drzwiach, opierając się o framugę ze skrzyżowanymi na piersi ramionami, obserwując, jak lekarz delikatnie opatruje dłoń Luciusa.
Jego brat siedział nieruchomo z zaciśniętą szczęką, ale nie dało się przeoczyć bólu w jego oczach, gdy lekarz owijał poparzoną skórę czystą gazą.
Wzrok Doma przeniósł się na matkę. Siedziała na skraju łóżka, wystarczająco blisko, by dotknąć Luciusa, ale zac
















