Brantley odskoczył od Eleny, jakby przyłapano go na popełnianiu przestępstwa.
Elena zachwiała się do tyłu z rwanym oddechem; jej klatka piersiowa gwałtownie unosiła się i opadała, gdy zaczęła kaszleć. Gardło ją piekło, a serce waliło tak mocno o żebra, że myślała, iż je połamie.
Przyłożyła drżącą dłoń do klatki piersiowej, próbując się uspokoić, ale całe jej ciało było chwiejne — słabe.
Powietrze
















