Elena stała tam, czując na sobie ciężar ich spojrzeń. Jej matka, jej siostry – trzy osoby, które powinny stać za nią murem. Zamiast tego patrzyły na nią tak, jakby to ona była problemem.
Matka uniosła ręce w geście frustracji, jej włosy wciąż były w nieładzie po spaniu. – Musiałaś go uderzyć tym czymś?
Elena nie odpowiedziała. Po prostu stała, a jej palce wciąż drżały po tym, co wydarzyło się kilk
















