Dom siedział przy biurku, przeglądając stos akt, które kompletnie go nie obchodziły.
Jego biuro — duże, eleganckie i urządzone najdroższymi meblami, jakie można kupić — bardziej przypominało poczekalnię niż miejsce pracy.
Rzadko z niego korzystał. Przychodził tylko wtedy, gdy było to absolutnie konieczne, jak dzisiaj, gdy ważne spotkanie zmusiło go do pojawienia się w budynku.
Przez większość dni
















