Elena budziła się powoli, jej ciało było rozgrzane i odprężone, gdy wspomnienia minionej nocy zaczęły do niej wracać. Nieśmiały uśmiech wykrzywił jej usta, gdy otworzyła oczy.
Odtwarzała w myślach sposób, w jaki Dom jej dotykał, jak delikatny, a zarazem namiętny potrafił być. To, jak jego dłonie spoczywały na jej skórze, jakby była czymś kruchym, czymś, co należy pielęgnować.
Odwróciła głowę, a je
















