Wzrok Genevieve zlustrował Elenę od stóp do głów; wyglądała na zszokowaną i zdezorientowaną. – Masz na sobie nawet jego koszulę?
– Ja... nie chciałam... – wydukała Elena, nie mając pojęcia, co w ogóle powiedzieć w tej sytuacji.
Genevieve wybuchnęła śmiechem. – Co za tupet. Co ty tu, kurwa, w ogóle robisz?!
– Ja uh...
Zanim zdążyła dokończyć, dłoń Genevieve wystrzeliła do przodu, uderzając Elenę w
















