Elena wpatrywała się w niego, nie mogąc uwierzyć własnym oczom. Dom wyglądał zupełnie inaczej. Ostre światło Żelaznego Dołu podkreślało każdą krawędź jego rysów, każdą linię mięśni wyrzeźbionych na jego klatce piersiowej. Pewność siebie biła od niego niczym fizyczna siła, a ona przez chwilę zapomniała o oddychaniu.
Jej policzki zapłonęły, gdy jej wzrok zatrzymał się na jego nagim torsie. Nie mogła
















