Elena wysiadła z taksówki, poprawiając dół kombinezonu chyba po raz dziesiąty w ciągu ostatnich pięciu minut.
Dostrzegła Tessę i jej chłopaka; Tessa spojrzała na nią i aż sapnęła z wrażenia.
– Elena, co do kurwy?!
Elena wzdrygnęła się, czując, jak jej pewność siebie gwałtownie spada. – Jest aż tak źle? – szepnęła, czując, jak pieką ją policzki.
– Źle? – Tessa gapiła się na nią, jakby Elena postrad
















