**Leandro**
Wciąż nie mogłem uwierzyć w to, co stało się zeszłej nocy – jak książę Szlachetny zmienił się w wilka z naszej bajki. Cóż, odmawiam oddania mu mojej ulubionej części tej opowieści, więc zostawimy go w roli królewskiego palanta.
Oto ja, otwierający przed nim serce – a może to mój fiut był na wierzchu – ale tak czy inaczej dzieliliśmy intymne chwile, a co on zrobił? Ukrył to swoje królew
















