**Leandro**
Słowa echem odbijały się w mojej głowie, raz po raz, z każdym moim krokiem.
*Jeśli kiedykolwiek stąd wrócimy, nie chcę cię więcej widzieć ani o tobie słyszeć.*
Zasłużyłem na to. Wiedziałem, że tak jest. Ale ta wiedza wcale nie sprawiała, że mniej bolało.
Ren szedł przede mną zesztywniały, z sylwetką tak napiętą, że wyglądało to aż boleśnie. Nie odzywał się. Do diabła, nawet na mnie nie
















