**Leandro**
Fragmenty. Tylko tyle to było. Przerwana taśma filmowa – migawki przeskakujące co kilka minut, pominięte sceny, brak sensu. W jednej chwili podskakiwałem na skuterze śnieżnym, a moim ciałem wstrząsał każdy płat lodu i śniegu. W następnej byłem w powietrzu – może w jakimś helikopterze. Nie byłem pewien. Mój umysł wciąż odpływał, wciągany w dół przez wycieńczenie i ból.
Ktoś do mnie mówi
















