**Soren**
Nie spałem. Niezupełnie.
Za każdym razem, gdy moje oczy się zamykały, dźwięk oddechu Leana przyciągał mnie z powrotem. Musiałem słuchać. *Musiałem*. Bo jeśli przestanę — jeśli pozwolę, by wyczerpanie mnie pokonało — istniała szansa, że kiedy się obudzę, on już nie będzie oddychał.
Ogień trzaskał cicho w tle, ale ciepło do mnie nie docierało. Moje ciało bolało, mięśnie były zesztywniałe o
















