**Soren**
Zaufałem mu.
Zaufałem mu, gdy rzucił mi wyzwanie, gdy wciągnął mnie do swojego lekkomyślnego świata impulsów i chaosu, gdy przysięgał, że będzie *fajnie.*
*Głupiec*.
Ale nawet gdy rzeka nas rozdzielała, nawet gdy straciłem uścisk na jego dłoni i wpadłem w wir bezlitosnego nurtu, nie żałowałem tego. Ani przez sekundę.
Jeśli to było to — jeśli to była chwila mojej śmierci — to przynajmniej
















