**Soren**
Całowanie Leandro zawsze było niebezpieczne.
Nie chodziło tylko o żar, o głód, o ten lekkomyślny sposób, w jaki nasze ciała zdawały się do siebie pasować, jakbyśmy zostali stworzeni właśnie do takiej katastrofy. Chodziło o to, co ten pocałunek robił z moją głową – jak zagłuszał każdą racjonalną myśl, każdy szept wątpliwości czy instynktu samozachowawczego.
Przez te kilka sekund, z palcam
















